Rowerowy Shinkansen

Japonia

Minęło dwa i pół roku odkąd byliśmy w Japonii. Jak ten czas szybko leci!

Po tak długim czasie i tylu przygodach, jake spotkały nas przez dalszą część podróży wydawać by się mogło, że nie pamiętamy zbyt wielu szczegółów. Jednak Japonia była jak niespodziewany prezent - fascynująca, bogata w przygody i niezwykle charakterystyczna, co sprawiło, że ciężko ją zapomnieć.

Pomysł na odwiedzenie Japonii spadł na nas dość spontanicznie. Zaczęło się jeszcze w Chinach, kiedy to podczas dużego kryzysu egzystencjonalnego (o którym możecie przeczytać w niejednym poście, np. tu: przyroda-ekstremalna) znaleźliśmy ultra tanie bilety lotnicze z Osaki do Cairns w Australii (to w końcu rzut beretem). Nie planując wiele dokonaliśmy rezerwacji i zmieniliśmy o 180 stopni nasze najbliższe plany. Wiedzieliśmy tylko, że za niecałe 3 miesiące musimy znaleźć się w Osace aby zdążyć na samolot. Ograniczenie czasowe było ciekawą odmianą, gdyż dotąd zazwyczaj podróż przebiegała nam w sposób "organiczny". Tym razem stanęliśmy przed sprawdzianem. Mieliśmy graniczną datę - nie do ruszenia. Po raz pierwszy trzeba było na coś zdążyć. I myślę, że dobrze nam to zrobiło :) Prawda jest taka, że gdyby nie bilet wyjazdowy z Kraju Wschodzącego Słońca, być może nigdzie dalej byśmy nie pojechali - to był jeden z najbardziej zaskakujących i wciągających momentów w naszej podróży!

Po Korei Południowej, która, jakkolwiek niezwykle przyjemna, wydała się nam dość prostolinijna - zarówno pod względem historycznym, kulturowym jak i rowerowym - wylądowaliśmy w miejscu do cna nasyconym różnorodnością. Azjatycka kultura okazała się jeszcze bardziej egzotyczna, historia jeszcze bardziej ciekawa, jedzenie zaskakująco pyszne, a ulice wyjątkowo nieprzyjazne rowerzystom (szczególnie sakwiarzom).

Magia Japonii wciągnęła nas całkowicie. Jak było, zobaczcie na filmie, bo słowami ciężko to opisać.

Odkąd postawiliśmy nasze koła na tych tajemniczych odległych wyspach, wiedzieliśmy, że tam wrócimy. W tym roku, po prawie 3 latach, jedziemy znowu, tym razem zobaczyć kwitnące wiśnie. Będzie się działo!

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna