Listy z podróży

Najlepsze życzenia!

Australia

Kiedy ruszaliśmy z Polski, nie mieliśmy pojęcia dokąd zawieje nas wiatr. Czy po miesiącu będziemy mieć dosyć? A może ta podróż nigdy się nie skończy? Tymczasem jesteśmy w Australii. Druga półkula, drugi koniec świata. To tu spędzamy Święta i Nowy Rok. Z dala od domu, rodziny, przyjaciół. Ale to właśnie Australia pokazała nam, że dom i przyjaciół można mieć wszędzie. Ludzie, których tu spotykamy są jedyni w swoim rodzaju. Takiej otwartości i serdeczności nie doświadczyliśmy nigdzie indziej. Studenci, dzieci, dorośli, osoby starsze - wszyscy uśmiechają się serdecznie i zagadują. Jak to działa? Nie mam pojęcia! To naprawdę inny świat. Na ulicy, w kawiarni, z rowerami czy bez, ludzie podchodzą do nas, zagadują, proponują nocleg w swoim domu. Niejednokrotnie skorzystaliśmy z propozycji. Bo dla nas ta podróż to przede wszystkim ludzie. Poznawanie nowych kultur i zwyczajów, i nawiązywanie nowych znajomości. To ludzie uczą nas najwięcej. A tu, będąc już 3 miesiące w Australii, wciąż czujemy się zaskoczeni, jak dobry może być świat. Otwarcie na drugiego człowieka, to dla nas tutejsze motto.
"Mamy wolny pokój w domu, możecie u nas przenocować." To zdanie słyszeliśmy wielokrotnie. Tak po prostu, bezinteresownie. A może właśnie odwrotnie? Bardzo interesownie.
"Robimy to, by poznać ciekawe osoby, robimy to dla naszych dzieci, by zobaczyły jak różni mogą być ludzie." To podejście, z jakim do tej pory się nie spotkaliśmy. I chociaż my także robimy to po to, by usłyszeć nowe historie, by zobaczyć jak żyją inni, by nawiązać bliższe znajomości, to Australijczycy otworzyli nasze umysły jeszcze bardziej.
Z okazji Świąt i Nowego Roku chcielibyśmy życzyć wszystkim, także sobie, takiej wiary i otwartości na drugiego człowieka, z jaką my spotykamy się tutaj.

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna