Listy z podróży

Mapa Chin

Chiny

23.07.2015 Przesyłam Wam mapę Chin sporządzoną przez Piotra. Są na niej wszystkie ważne miejsca. Mamy nadzieję, że większość z nich uda nam się zobaczyć. Zaczynamy od wyjazdu z Pekinu na północ, a potem zobaczenia granicy z Koreą Północną. później jakoś na zachód północnym brzegiem kraju. I jeśli uda się przedłużyć wizę, to dalej zygzakiem na południe aż do Tajlandii.

I cieszymy i bardzo boimy. Istambuł to taki punkt naszej podróży, kiedy można zawrócić. I chyba oboje byśmy tego trochę chcieli. Ja to bardzo chętnie bym już wróciła. Chociaż ta chęć mija równie szybko jak się pojawia, kiedy pomyślę o pracy i zakładaniu firmy. Tęsknię bardzo za domem, codziennym życiem. Ale cieszę się, że mogę jechać dalej. Że do tej pory wszystko się układa. Że mamy fundusze na te cholerne zmiany biletów i wizy. I nie musimy spędzać tu kolejnych 2 czy 3 tygodni tylko po to, by kupić bilety w promocji. Chociaż fundusze jak dotąd przekroczyliśmy dwukrotnie w porównaniu do początkowych założeń. Ale też ciężko było stwierdzić ile wydamy. Niektórzy jeżdżą za 2 dolary dziennie. Inni mówią, że to bardzo drogie tak podróżować. Na szczęście nie płacimy za benzynę. Założyliśmy przeciętne wydatki na poziomie 2 tys dolarów na 2 osoby na miesiąc. Większość mówiła, że to okropnie dużo. I tak pewnie jest. Ale teraz widzimy też jak ciężko jest podróżować tanio. Da się na pewno, ale wymaga to bardzo dużej uwagi, wysiłku i starań. A przede wszystkim rezygnacji z miejsc turystycznych, zwiedzania i odwiedzania muzeów, parków, zabytków.


O Chinach wciąż prawie nic nie wiem. Piotr przeczytał cały przewodnik loonly planet i mówi, że odrobinę je odczarował. Ale i obca kultura, zwyczaje, i zupełnie inny język wraz z alfabetem sprawiają, że nie mamy pojęcia czego się spodziewać. Sądzę, że będzie to na prawdę rewelacyjne doświadczenie. Ale dopiero kiedy wsiądę do samolotu i będę wiedziała, że nie ma wyjścia, zacznę się tym cieszyć. Na Chiny (jeśli uda nam się przedłużyć wizę) planujemy 3 miesiące, czyli drugie tyle, co jedziemy teraz. To okropnie dużo!
Póki co planujemy z Pekinu wziąć od razu pociąg na północ. Bo teraz tam jest bardzo gorąco i wilgotno. To podobna wysokość geograficzna co Ateny! Może uda nam się dojechać do miejsca w górach "heaven lakes". A potem na koniec muru chińskiego, tuż przy granicy w Koreą północną. Podobno to jedyna granica z tym państwem i jedyne miejsce, gdzie można je zobaczyć przez rzekę. Mówią, że to ciekawe :)


Tak na prawdę dużo zależy od tego, gdzie możliwe jest przedłużanie wizy. Ludzie piszą, że niekiedy robili to od ręki za darmo, niekiedy za drugie tyle co wiza, niekiedy nie dawało się wcale. Więc chcemy poszukać tych miejsc, gdzie się da i to tanio.
Chcielibyśmy pojechać potem północą Chin na zachód. Pewnie po drodze zwiedzając parę turystycznych miejsc. Jeździć będziemy głównie pociągami, bo przestrzenie są tam ogromne. Także rower będzie tylko do poruszania się po okolicy, co w tym wydaniu może być setkami kilometrów. Potem na południe chcemy pojechać (środkowe chiny są cały rok za gorące do życia - ok +50C i duża wilgotność). I z południa do Kambodży i Tajlandii. Ale o tym jeszcze nie myśleliśmy.
O Australii myśleliśmy na początek roku, kiedy Hamish (Australijczyk poznany niegdyś w Bieszczadach) będzie miał wakacje, ale tam może być już wtedy za gorąco. Więc też nie wiadomo jak to wyjdzie.
Póki co będziemy myśleć jak wydostać się najprościej z Pekinu :)

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna