Konstanjevica na Krki

Słowenia

Z wielu przepięknych miejsc, wśród malowniczych dolin południowej Słowenii, szczególnie zapadło nam w pamięć jedno niepozorne miesteczko. Odkryliśmy je dzięki wskazówkom naszego przemiłego hosta - Darko, który pomógł nam w wytyczeniu dalszej wędrówki po przekroczeniu rzeki Drawy. Polecał nam on szczególnie dwa miejsca po drodze - Rogašką Slatinę - lokalne uzdrowisko - oraz Konstanjevicę na Krki - którą nazwał małą wenecją Słowenii.  O ile pierwsza z tych miejscowości nie zrobiła na nas szczególnego wrażenia - ot, małe uzdrowisko jakich pełno też w polskich górach - o tyle drugie miejsce na długo zapadło nam w pamięć. I stąd też niniejszy wpis.

Zdjęcie ze zbioru gostilna-vovko.

Konstanjevica przyciąga uwagę już podczas przeglądania mapy. Położona jest bowiem na wyspie obmywanej wodami rzeki Krka. Wielu osobom zapewne nazwa ta skojarzy się z zupełnie inną rzeką - w Chorwacji. Jest to skojarzenie ze wszech miar słuszne -  druga Krka również jest wyjątkowa i zapewne doczeka się osobnego wpisu na naszym blogu.

Gdy wody rzeki wzbierają, Konstanjevica okresowo znajduje się pod wodą. Mieszkańcy przesiadają się wtedy z samochodów i rowerów na łodzie i czółna i poruszają się po ulicach niczym wenecjanie po swoich kanałach - stąd właśnie Konstanjevica uzyskała swój romantyczny przydomek.

Granice miejscowości wprawdzie rozciągają się już poza wyspę ale, co ciekawe, stare miasteczko pozostaje w niezmiennym kształcie i nie da się odczuć w nim turystycznego zgiełku. Nie uświadczycie tu żadnych szpecących hoteli ani jadłodajni. Jest za to kilka bardzo ładnych tawern i barów, jeden hotelik na obrzeżach i dużo ładnie urządzonej publicznej przestrzeni pełnej artystycznych instalacji. Tak, cała Konstanjevica pełna jest sztuki, na każdym skwerze da się znaleźć rzeźbę lub sezonową instalację, z drzew zwieszają się kolorowe, ręcznie malowane parasole, a wiele zaułków mieści pracownie artystyczne. W pobliskim klasztorze przemianowanym na galerię im. Božidara Jakaca można zwiedzić naprawdę imponującą kolekcję wielkich Słoweńskich mistrzów, zarówno 'starych' jak i współczesnych. 

Wszystko to harmonijnie wkomponowane w malowniczą scenerię rzeki Krki oraz jej licznych dopływów, okolicznych wzgórz pełnych jaskiń (wiele z nich można zwiedzać!), zielonych łąk i pól oraz ponoć największego w kraju nizinnego kompleksu leśnego dopełnia idyllicznego obrazu słoweńskiej wsi. Spędziliśmy tu parę niezwykle przyjemnych dni i ze zdziwieniem spostrzegliśmy, że zostało jeszcze atrakcji na kilka następnych. A zapowiadało się tak niepozornie...

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna