Ko Samui

Tajlandia

Uwielbiam swoje spontaniczne pomysły! Tak rzadko się im przyglądam, ale jak już się to stanie, to zawsze wychodzi z tego coś pięknego.

Tym razem była to niesamowita podróż wgłąb siebie, przekraczanie granic psychicznych i fizycznych. Podróż zarówno bardzo indywidualna, jak i bardzo towarzyska. Wychodzenie poza strefę komfortu na wszystkie możliwe strony. Zmagania z brakiem snu, chronicznym zmęczeniem ciała, przetrenowaniem, brakiem odpowiedniego jedzenia, koniecznością ciągłej koncentracji, wstawaniem po nocy, upałem, ciągłym posługiwaniem się obcym językiem, przebywaniem w dużej grupie ludzi, zamknięciu na małej przestrzeni, tęsknotą za domem, bólem, potwornym jet lagiem i szukaniem włąsnej motywacji do nauki.

 

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna