Jak Nowy Rok, to...

Polska

Powoli stają się tradycją nasze coroczne bieszczadzkie zimy. A ja powoli przestaję sobie wyobrażać, że mogłabym spędzić Sylwestra gdziekolwiek indziej.

Poniższy film jest naszym pierwszym ukazującym piękno Bieszczadów zimą. Tona śniegu, zamarzająca na drzewach i krzewach mgła. Ogłuszająca cisza. Oblodzone szlaki, wiatr i śnieg na twarzach. Zabawy z przyjaciółmi, wspólne zdobywanie szczytów i najdłuższe w życiu zjazdy na jabłuszkach. A to wszystko zakończone ciepłym schroniskiem z cudownymi ludźmi i zwierzakami. Oraz nieprzespanymi nocami, bo jak tu spać, kiedy widok za oknem zapiera dech?

To film z Sylwestra 2018/2019. To również nasze pierwsze próby nagrań z drona. I mój wielki strach o jego autonomię i niekontrolowane "powroty do domu", kiedy to szybował nam hen wysoko w chmury.

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna