Letters of travel

Nowy kraj

N.Zealand

Nowa Zelandia zaskakuje nas nie mniej niż Australia. Pierwszą noc na trasie spędziliśmy u bardzo sympatycznej rodziny. Zaprosili nas do siebie, kiedy akurat staliśmy pod zamkniętą już biblioteką szukając na mapach googla miejsca na nocleg. Poczęstowali nas obiadem i dali zapewnili ciepły prysznic i nocleg, kiedy akurat na zewnątrz temperatura spadła poniżej 10°C.

Jazda tu jest bardzo zróżnicowana. Wczoraj było gorąco, a słońce paliło jak diabli. Dziś z rana wiatr był ciepły i wiał prosto w plecy. Przejechaliśmy 20km jak burza. Stanęliśmy na pół godzinki odpoczynku w kawiarni. W tym czasie wiatr odwrócił się o 180 stopni, zrobił się zimny, a niebo zaciągnęło się całkowicie i zastanawiamy się, czy intensywna mżawka przeistoczy się w ulewę. Przed chwilą było 27C, teraz ubieramy się w długie spodnie i kurtki. Jak to się dzieje tak szybko i niespodziewanie?

W serwisie rowerowym w Christchurch dostaliśmy faktukę z dopiskiem - podróżują dookoła NZ, upewnijcie się, że rowery są sprawne :)

Mam wrażenie, że Nowa Zelandia jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Ściskamy z kraju miłych niespodzianek!

Comment ()
Posts list Home