Lej się rzeko lej

Croatia

Tak sie ciekawie złożyło, że w niedługim czasie dane nam było odwiedzić aż trzy ładne miejsca o tej samej nazwie. W Słowenii zachwycaliśmy się rzeką Krką, pierwszą odwiedzaną przez nas wyspą Chorwacji był Krk (na którym znajduje się miasteczko o wdzięcznej nazwie - sami zgadnijcie jakiej), wreszcie przyszedł czas na ukoronowanie tego leksykalnego trendu wizytą w Narodowym Parku Rzeki Krki.

Jest to jeden z dwóch najsłynniejszych śródlądowych parków Chorwacji, bardzo zresztą podobny do Jezior Plitwickich.

Woda jest tu wszechobecna i przelewa się na najróżniejsze sposoby, tworząc po drodze ciekawe formy ze skał i roślin, urokliwe kanaliki i huczące wodospady.

Potęga rzeki została dostrzeżona i wykorzystana już wieki temu - dziś na terenie parku znajdują się pozostałości starych młynów, sztucznych kanałów i budynków pełnych urządzeń napędzanych wyłączenie siłą płynącej wody.

Właśnie woda sprawia, że PN Krki jest po prostu przyjemnie odwiedzić. Szczególnie dla nas, po wielodniowym wysychaniu na chorwackim wybrzeżu, spacer bezpośrednio nad szumiącymi potokami, rejs po jeziorze i zgubienie się na malutkiej wysepce pośrodku tegoż, dostarczyły odświeżającej odmiany i zwykłego wakacyjnego wypoczynku.

Comment ()
Posts list Home