Dalmacja - wybrzeżem i wyspami Adriatyku

Chorwacja

Góry. Słońce. Wyspy. Ostra zieleń. Prastare oliwy. Kamieniste plaże. Zabytki UNESCO. Żółwie.

Przekroczyliśmy granicę jeszcze po "wewnętrznej" stronie gór. Przejazd przez pasmo rozciągające się wzdłuż wybrzeża przyniósł zupełnie inny klimat. Powietrze znad morza było suche i słone. Roślinność zrobiła się krzaczasta i ostra. Prawie zniknęły wysokie drzewa. Zostało słońce i kamienie. I wielkie, stare oliwy.

Zaczęliśmy od wyspy Krk. Wysoki na 70 metrów, długi na póltora kilometra most wspierał się jedną nogą na lądzie, drugą na tyciej wyspece, a trzecią na Krku. Ruch był duży, żadnego pobocza. Zastanawialiśmy się, czy lepiej przytulić się do ciężarówek, czy do balustrady nad 70-metrową przepaścią. Na szczęście do kolejnych wysp pływają promy. Niekiedy nowe, ogromne, inne zaś malutkie, upchane na sztywno samochodami.

Krążenie między wysepkami sprawiało nam ogrnomną radość. Piękne widoki, wiele, wiele gór, które niejednokrotnie przemierzaliśmy w palącym słońcu. Na wysepkach było też więcej zieleni. Drzewa oliwne na każdym kroku, nierzadko mające ponad 1000 lat. Dawały przyjemny cień o poranku.

Jednak wybrzeże Chorwacji to głównie turystyka. Miasteczka na każdym kroku - jedno piękniejsze od drugiego. I każde też droższe od poprzedniego.

W naszym osobistym rankingu do piękniejszych należy Szybenik. Widać, że dużo zainwestowano, aby odnowić bądź odbudować najciekawsze obiekty.

Katedra wpisana na Listę Narodowego Dziedzictwa UNESCO jest w większości zachowana w oryginalnym stanie. Zaprojektowana i wznoszona na przełomie epok - jest unikatowym przykładem połączenia gotyku weneckiego z florenckim renesansem.

Dwóch wielkich mistrzów prowadzących budowę - Juraj Dalmatinac, a po jego śmierci Nicolo Fiorentino - odcisnęło na budowli charakterystyczne piękno swoich czasów. Udało im się stworzyć dzieło harmonijne i oryginalne pomimo tak sprzecznych czasem założeń stylów. Jest to największy na świecie kościół zbudowany wyłącznie z kamienia. Co ciekawe, jej idealnie półokrągłe sklepienie jest takie samo wewnątrz jak i na zewnątrz, co także stanowi jedyny taki przypadek na świecie.

Druga z najbardziej charakterystycznych budowli Szybenika - twierdza św. Michała - została w całości odbudowana. Obecnie jest w niej urządzona przestrzeń wystawowa oraz nowoczesny amfiteatr ze sceną koncertową. Połączenie starego kamienia z betonem oraz pięknym widokiem na morze - warto zobaczyć.

To, co nas zaskoczyło, a co pojawiało się później przez całą Chorwację, to cmentarze z widokiem. Miejscówki naprawdę wypaśne, położone nad dachami domów. To dopiero Raj! Ciekawe, czy lokatorzy potrafią to docenić?

Do ciekawszych miast powinien należeć też Split. Największe miasto na wybrzeżu, również z zabytkami UNESCO oraz ogromnym portem, skąd odpływają promy międzynarodowe. Jak w każdym dużym mieście spodziewaliśmy się wzmożonego ruchu wjazdowego oraz mało przyjemnych obrzeży. Jednak tym razem rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania. Dziesiątki ciężarówek jechały do ogromnych wytwórni betonu. Obraz jak z gier komputerowych. Do tego pył, brud i żar lejący się z nieba. Z góry widzieliśmy stary porcik. Nawet byłby ładny ale otoczony wysypiskiem śmieci.

Były też domy. Małe, murowane z niby-ogródkami. Byliśmy przekonani, że są dawno opuszczone - do momentu, kiedy przed jednym z nich zobaczyliśmy schnące pranie. Mrrr - świeża, pachnąca pościel. Najszybciej, jak mogliśmy, dojechaliśmy do portu. Po bilety i siup na prom! Pół godziny w Splicie to stanowczo o pół za dużo.

Z kolei do najdroższych miast zaliczyliśmy Dubrovnik - ale o nim w innym rozdziale.

Ogólne spostrzeżenie co do cen - Chorwacja przestała być już tanim krajem. Na wybrzeżu ceny dorównują poziomowi zachodniej Europy - przez stały napływ turystów, głównie z Austrii, Holandii i Włoch. Polski wczasowicz szukający taniego kempingu nad ciepłym morzem będzie srogo zawiedziony. Ceny przed sezonem oscylują między 20 a 30 euro za 2 osoby i namiot! Za tę kwotę udawało nam się wynająć prywatny apartament w dobrej lokalizacji. Nic jednak nie przebije darmowych noclegów w miliongwiazdkowych hotelach.

Południowa Chorwacja to turyści, plaże i knajpy. Przy czym na koniec maja możecie byc pewni, że jeśli ktokolwiek kąpie sie w morzu to jest to Polak. Przecież woda jest tak lodowata jak w Bałtyku latem!

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna