Listy z podróży

Codzienność

Polska

Koniec roku, to zwykle czas podsumowań. Początek nowego zaś to nowe postanowienia.

U nas podsumowania rozciągnęły się trochę w czasie. Pół roku minęło, odkąd wróciliśmy z podróży, a czas zleciał nam na organizowaniu sobie życia. To właśnie te ostatnie pół roku było dla nas okresem podsumowań, rozmyślań o tym, co dalej, ustalania wspólnych planów, podejmowania decyzji.

Powrót był o wiele trudniejszy, niż się spodziewałam. 400 dni spędzonych w podróży, z dala od "codziennego życia", od "codziennych problemów", a w zasadzie z zupełnie innymi problemami. Z zupełnie innym schematem dnia. Odnajdując dom z dala od domu. Przez długi jeszcze czas po powrocie żyliśmy w innym świecie. I choć stęsknieni rodziny i bliskich, niejednokrotnie trudno było spędzać z nimi czas. Czegoś brakowało. Coś jakby było nie tak.

Ogromna radość mieszała się ze strachem. Chęć powrotu do tego jak było dawniej kłóciła z czasem, który nieubłaganie minął. Emocji było co nie miara. I pozytywnych i negatywnych. Chociaż... Czy jakiekolwiek emocje są negatywne?

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna