Listy z podróży

Bilety, wizy, papiery

Turcja

15.07.2015 Znaleźliśmy bilety, mieliśmy lecieć 23 lipca, ale nie dostaniemy wizy do Chin. Dziś wydaliśmy 200zl na papier w konsulacie potwierdzający, że nasze paszporty są nasze. Do tego 50zl za zdjęcia. Wizę musi załatwić agencja turystyczna, sami nie możemy. koszt wszystkiego (wiza + usługa agencji) to 108 dolarów. Ale powiedzieli nam już dziś, że raczej wizy nie dostaniemy... znaczy się no może, ale wiedzą państwo, to rzadko się zdarza. Także właśnie siadamy by przełożyć lub zrezygnować z biletów. Zobaczymy co to będzie. A nie zdążymy ze wszystkim dlatego, że jutro jest koniec Ramadanu i mają do poniedziałku wolne. Więc wszystko zaczną załatwiać po weekendzie.

16.07.2015 Poza biletami lotniczymi i rezerwacja hotelu na miejscu trzeba mieć potwierdzenie z ambasady ze twój paszport jest twój. To właśnie zrobiliśmy (prawie 300zl). Trzeba mieć papier z banku, że masz minimum 5 tys dolarów euro lub tutejszych (info nie jest sprecyzowane) na końce. No i jest tak,że na miesiąc możesz ją dostać. Ważną jest przez 3 mies ale pobyt miesięczny. Przedłużenie jej potem zależy od nastroju urzędników. Niektórzy mówią, że dostawali za darmo, inni, że musieli płacić 2x tyle,  jeszcze inni, że za każdy dzień chcieli od nich 100 dolarów czyli tyle, ile wynosi kara za jeżdżenie bez wizy. Wczoraj pół wieczoru spędziliśmy na robieniu print screenów z naszych kont bankowych i zmienianiu w ps cyferek, żeby się zgadzało. No i z tego co czytaliśmy to jakiś czas temu nie było to trudne. Dostać wizę. Robiło to kilka agencji tu. Można też było załatwić ja samemu. Teraz samemu nie da się zrobić tego. A z wielu agencji jakie kiedyś oferowały pomoc lista się kurczyla i kurczyla i teraz wszystkie tropy prowadziły do tej jednej do której poszliśmy. Od dawna nikt nie wspominał o tym, żeby jakąś inną jeszcze załatwiła wozy do Chin. Co ciekawe, nie jest też pewne, że twój konsul wyda ci potwierdzenie ważności paszportu. Jeden anglik opisywał,  że mu nie dali. Kazali jechać do stolicy do ambasady i tam prosić o papier. Kosztuje 300zl przypominam! Kartka z info, ze paszport o nr takim a takim należy do tej i tej osoby. Koniec. A ten paszport i tak przedstawia chińczykom. Więc jakiś absurd.

19.07.2015 Pojechaliśmy na 2 brzeg z powrotem. Chcieliśmy trochę odpocząć od miasta, ale niestety nie jest tu tak przyjemnie. Tłumy ludzi przed 7 rano budzą nas na plaży. Zamiast piachu jest pył taki jak mączka. Od postawienia stopy wszystko się unosi, a samochodów jeździ tu co ni miara. Mamy 5 dni do promu powrotnego - w czwartek. Szukamy jakiegoś miejsca by przeczekać. Kempingi okazały się być zamknięte na głucho. Ludzie mają święta, więc raz że pełno ich jest biwakujących wokoło, a dwa, że nikt nie ma możliwości nas teraz ugościć, bo święta te są bardzo rodzinne. Jak wszystko u nich.
Siedzimy na stacji benzynowej, bo nigdzie nie ma tu internetu w knajpach. Ale za to jest tu kontener z urządzona w środku kuchnia do użytku. I jest naklejka z narysowanymi tostami, herbatą, rogalikami i WiFi. Wszystko można sobie zrobić samemu... w kuchni jest lodówka, zlew i piecyk.
Jedziemy dalej póki nie ma upału!

21.07.2015 Wczoraj nie było z kim gadać w biurze turystycznym, gdzie załatwiają nam wizy. Dziś za to okazało się, że mail, który wysłaliśmy im biegiem w ubiegłą środę w nocy, by w czwartek rano mogli wszystko przygotować i w poniedziałek, po swoich świętach złożyć papiery, byśmy tego dnia jeszcze dowiedzieli się czy przyznają nam wizę, nie dotarł. Adres mailowy, który był podany na wizytówce i ich głównej stronie, i na który kazali nam wysłać dane nie działa! Więc wysyłamy dziś raz jeszcze na inny adres, który podali nam telefonicznie. Ale bilety lotnicze musimy przełożyć w ciemno na termin z kolejnym opóźnieniem o 3 dni. Bo z dzisiejszym dniem przepada nam możliwość przełożenia biletu, a oni niczego nie załatwią dziś. Znaczy się dopiero jutro dowiedzą się, czy wizę dostaniemy, czy nie. A czekać na nią będziemy tydzień. Więc tak jak chcieliśmy załatwić to jak najszybciej, to nie dość że ich święta nam przeszkodziły, czego nie wzięliśmy pod uwagę, to jeszcze kolejne dni bezsensownej zwłoki.

23.07.2015 Wróciliśmy już kolejnym promem do Stambułu. Na dziś wieczór jesteśmy umówieni na nocleg u tutejszych studentów z couchsrfingu. Nie wiemy jeszcze na jak długo będziemy mogli u nich zostać. Dowiedzieliśmy się za to, że wizę nam przyznali, także za tydzień 29.07 powinniśmy ja mieć. 31.07 mamy samolot do Pekinu. Jutro zaś oddajemy rowery do serwisu. Upał jest niemożebny, na szczęście troszkę wieje wiatr.

25.07.2015 Przedwczoraj studenci się nie odezwali i nocowaliśmy w parku przy plaży. Od wczoraj jesteśmy u nich. Mówili że tego dnia rano (wczoraj) coś ich tchnęło, coś co przeczytali i postanowili (o jakie mamy szczęście!!!!) posprzątać mieszkanie. Nie ma szału, ale oboje, po całonocnym wietrzeniu pokoju, uznaliśmy stan za akceptowalny. Nie należy tylko otwierać lodówki, bo kolejna godzina wietrzenia murowana! Wczoraj o 23 wyszli na imprezę. Od tamtej pory słuch po nich zaginął. Może poszli prosto na uczelnię? Mieli mieć o 14 zajęcia. W między czasie za to (ok 13) przyszedł inny student. Dobrze, żeśmy byli w mieszkaniu, bo nie mógł się do niego dostać ze swoimi kluczami. Pomylił piętra? Nie wiemy, bo po angielsku nie mówi. Szybko znalazł łóżko i poszedł spać. Czy pamięć mamy tak słabą, czy było to tak dawno, że zapomnieliśmy jak to było w mieszkaniach studenckich? Wyszliśmy na zwiedzanie miasta. U nich nie ma internetu, bo za niego nie płacą.
Ściskamy wciąż bardzo upalne! 

PS. Wczoraj w ramach oczekiwania na studentów poszliśmy do serwisu rowerowego. Spędziliśmy u nich cały dzień. Fantastyczni ludzie! Rowerki mamy jak nówki sztuki nie śmigane!

29.07.2015 Nasze prognozy pokazują dziś kulminację w postaci 36C ale na termometrze w mieście, który wcześniej, o północy, pokazywał 31C dziś widniało przyjemne 42C. Na szczęście wieje mocny wiatr. Lecimy odebrać nasze wizy! Już wiemy, że będą na pojedynczy wjazd. Czasem można dostać na 2 krotny wjazd do kraju i wtedy na 2 miesiące. Nam się jednak nie udało. Zobaczymy, czy w ogóle spodoba nam się tam na tyle, żeby zostawać dłużej :)

Skomentuj ()
Wszystkie wpisy Strona główna